Czy Polska mogłaby wygrać wojnę obronną w 1939r. gdyby Stalin nie zaatakował Polski?
Czy Polska mogłaby wygrać wojnę obronną w 1939r. gdyby Stalin nie zaatakował Polski?
Dawid Ożarowski
Jeśli spojrzymy na Kampanię Wrześniową w 1939 r w Polsce i jej najbliższym otoczeniu, cześć z nas być może zastanawia się czy można było tej kampanii uniknąć? Cześć autorów już napisała o tym, jak mogłyby przebiegać te wydarzenia, gdyby Francja i Wielka Brytania w początku władzy Hitlera zdecydowały się na interwencje i odebranie mu władzy w obliczu jego politycznych, rasowych i militarnych założeń. Część z nich sugeruje też, że gdyby w 1938 roku alianci zdecydowali się zgodzić na rozbiór Czechosłowacji a jednak Polska nie uznałaby tego rozbioru (i nadal wspomagałaby Czechosłowację w obronie przeciw Nazistom), to możliwe, że ten opór utrudniłby lub wręcz uniemożliwił wybuch II wojny światowej. Dlatego warto popatrzeć na kampanię wrześniowa nie tylko przez pryzmat małego wydarzenia II Wojny Światowej, ale jak na jedno z najważniejszych momentów w historii, w którym można było zatrzymać dalszy rozwój konfliktu, a który ostatecznie niestety przerodził się w II WŚ.
Rozważania o tym, co by było gdyby Rosja nie zaatakowała Polski w 1939 roku można prowadzić na wiele sposobów. Napisano zresztą o tym wiele książek i publikacji. Ja, w niniejszym artykule, zdecydowałem się wybrałem sformułowanie kilku pytań i próbę odpowiedzi na nie.
Oto te pytania:
Jak potoczyłaby się bitwa pod Warszawą Polską i Niemcami we wrześniu 1939r. gdyby Rosja sowiecka nie weszła do Polski?
W mojej ocenie po tzw. manewrze nad Bzurą i spowolnieniu ataku na Warszawę, stolica miałaby kilka dni więcej na przygotowanie się do obrony przeciw Niemocom i ewakuacji swoich wojsk na wschód. Sowieci nie wchodząc 17 września do Polski zdaliby więc Niemcom dodatkowy cios, gdyż Niemcy zakładali w swoim planie, że Stalin im pomoże.
Stolica by się broniła tylko przed Niemcami. Optymalne byłoby skupienie uwagi Niemców na bitwie Bzurskiej a w tym czasie można by jednocześnie szykować trasy do ewakuacji wojsk ze stolicy do okolic Lwowa i Pińska. W tej sytuacji należałoby w okolicach 23\ 24 Września, dwa dni po upadku planu bitwy nad Bzurą dokonać odwrotu większości polskich sił/lotnictwa i sprzętu na Polesie i Ukrainę. Istotne byłoby zatrzymanie Niemców na linii Bugu przed miastem Brześć Litewski.
W międzyczasie trzeba byłoby ewakuować magazyny i żołnierzy z Wilna i Grodna, gdyż tamte ziemie nie dawały żadnego połączenia z sojusznikami, w przeciwieństwie do np. Granicy z Królestwem Rumunii.
—-
Jakie mogłyby być dalsze plany?
Co najlepiej byłoby zrobić, po ewakuacji Warszawy.
Upadek stolicy to cios w morale i zaopatrzenie dla Polski. Lecz na wschód za Mazowszem, mielibyśmy o wiele łatwiej.
Najważniejsze to ewakuować jak najwięcej wojska zza Wisłę do Polesia. Okopać się na bagnach i na wzgórzach Ukrainy i Wołynia.
Polacy, dzięki temu mogliby utrzymując pozycje na wschodzie uzyskać transport broni i amunicji z Francji przez Rumuńskie porty na morzu Czarnym.
Polakom, trzeba było przysłać najlepiej broń strzelecką, działa Plot i artylerię.
Lotniska polowe w okolicach Bukowiny, ukryte w lasach stanowiłyby idealny punkt do wysyłania bombowców typu PZL. Łoś wz.37 oraz myśliwców.
Kolejną rzeczą potrzebną Wojsku Polskiemu, byłoby utworzenie oddziałów partyzanckich na zachodzie kraju. Najpotrzebniejszym wówczas byłoby sabotowani niektórych odcinków kolei, magazynów w rękach Niemiec, tak aby utrudnić im transport ludzi i sprzętu na Wschód.
Jakie by to dało efekty? Czym byłaby wojna w Zimie i dalej w 1940 roku?
Niemcy, nieprzyzwyczajeni do zimy jeśliby nie udało im przebić znacznie obrony na Polesiu i Ukrainie to zaczęliby być nękani nie tylko przez partyzantkę, ale też przez pogodę. Zima utrudniłaby im działanie, ich umundurowanie o ile by go nie zmienili to też byłoby problemem. Już w Wrześniu 1939r. Niemieccy żołnierze narzekali na ich umundurowanie i brak maskowania w przeciwieństwie do Polskich mundurów w kolorze Khaki. Czarne lub szare mundury idealnie by się sprawdzały jako znak dla polskiego żołnierza na polanie: „Tu celuj”.
Wojna w Zimie, zależałaby też od Rumunii i tego w jakim stopniu pomoże ona Polsce na Ukrainie. Rumuni mogliby np. sami zacząć dostarczać Polakom broń w obawie przed przyszłym użyciem Rumuni przez Niemcy, jako narodu pierwszego rzutu na wypadek wojny Niemiec z ZSRR.
Raczej gdyby Polska wytrwała do końca Grudnia 1939r, „dziwna wojna” zamieniłaby się w wojnę w Europie kilku państw. Niemcy nie mieliby tak łatwo z Polakami od Października, nie mówiąc o śnieżystej zimie.
Bezdroża wschodu powodowałyby, że Niemieckie czołgi nie mogłyby wjechać tam, gdzie by chciały a Polacy zamaskowani w lasach koło dróg, stanowiliby idealne zasadzki na konwoje wroga i jego czołgów…
